Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ddzień Pocałunków

Dobra książka

Obraz
Dobra książka uspokaja umysł, ocala dobro w duszy, w sercu i – niczym parawan – odgradza od wszelkiego zła.

Paweł Antoni Baranowski: Wiersz na Międzynarodowy Dzień Pocałunku; „W mych marzeniach”

Liryka miłosna ma swoje miejsce w codzienności, więc nie zależy od żadnych wymyślanych przez ludzi „okazji”, jakichś dni ogłaszanych za szczególne pod tym względem, jak „Walentynki” czy właśnie Dzień Pocałunku, który nawet usiłuje się utrwalić w tradycji cztery razy w roku. Miłość, związek uczuciowy, pozytywne emocje, są i zawsze były podstawą pocałunku, no może z wyjątkiem tego, którym się obdarza wójta w pewne określone miejsce. Wiersz „Dzień pocałunku” – jakby sztandarowy czy przewodni wiersz z tomiku pod tym samym tytułem, jest próbą opisania pocałunku i jego wartości. Tutaj jednak przedstawię inny wiersz z tym związany. W mych marzeniach Jesteś piękna w mych marzeniach, Gdy we śnie, wyzbyty wstydu, W zakochaniu myślą pieszczę Każdy skrawek twego ciała. Gdy we śnie, wyzbyty strachu, Całkiem szczerze jestem sobą. Mogę dać całego siebie Bez obawy zniewolenia. Bez przeczucia fałszu, zdrady. Feministycznego kłamstwa. Zakłamania głupiej pozy. Kołtuńs...

Paweł Antoni Baranowski; „Niebo w gębie”

Obraz
Kiedyś zafascynowała mnie, już jako człowieka dorosłego – idea wegetarianizmu. Oczywiście pod wpływem wspaniałych książek Marii Grodeckiej, wówczas już bardzo popularnej, piszącej o wegetarianizmie, także w powiązaniu z innymi niż chrześcijaństwo religiami. Były to też czasy, gdy dotarły do Polski informacje i książki autorstwa Śri Śrimad A. C. Bhaktiwedanty Swamiego Prabhupady, hinduskiego guru działającego od początku lat 70 w USA i propagującego tam sposób bycia oparty na kulcie Pana Kryszny, kulcie bardzo popularnym głównie w Bengalu. Powstało nawet w Polsce stowarzyszenie o zabawnej dziś nazwie: „Towarzystwo Świadomości Kryszny – Bhakti Yoga w PRL”. Tak więc przez pewien czas byłem wegetarianinem, potem już raczej coraz bardziej po prostu jaroszem a trwało to trzydzieści dwa lata, ale i później trwale zmieniło moje zamiłowania kulinarne. Oczywiście były to inne czasy i wówczas nie miało to nic wspólnego z obecnym „ekoterroryzmem” czy „grubą” przesadą współczesn...

Ocalić człowieczeństwo

Obraz
Zima może i ma swoje uroki, szczególnie na nartach w Szwajcarii, ale tu i teraz jest... trudna. Może zresztą tak nam się tylko wydaje z przyzwyczajenia, że „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”, ale rozsądek, poparty choćby niewielką dozą wiedzy pochodzącej z wiarygodnych źródeł podpowiada nam, że to już nieaktualne, bo mamy na świecie ogromny kryzys, złowrogie wieści i – tu i ówdzie – barbarzyńskie działania. Więc zima będzie niełatwa. Tym bardziej trzeba znaleźć sposób na odgrodzenie się od podstępnej, wszechobecnej propagandy wiedząc, że to – co czujemy, może być wynikiem manipulacji naszymi nastrojami poprzez media. Warto zachować podstawową trzeźwość osądu, rozsądek myślenia i spokój wewnętrzny. Otóż moim zdaniem dobrym pomysłem jest czytanie. Oczywiście czytanie wartościowych książek, nie kryminałów czy thrillerów – bo to mamy na zewnątrz. A w domu, w tym swoim zamku warownym i obronnym – chcemy zachować i ocalić dobro, miłość, wartości humanistyczne. Dobry...

Paweł Antoni Baranowski, wiersz „Jeszcze tylko...”

Jeszcze tylko... Jeszcze tylko zawrót głowy, gdy się świat zatrzymał nagle, bo poruszać się przestały wszelkie myśli i uczucia wokół ciebie: – zimnej gwiazdy. Jeszcze tylko rozpacz ślepa, że nie słabnie serca drżenie, choć przegrała z interesem miłość czysta, oszukana, odrzucona i niechciana. Jeszcze tylko to zdumienie, że tak bardzo boli cisza. Tak obraża twe milczenie, chociaż płonie niepotrzebnie ogień zimny i niszczący. Jeszcze tylko odrętwienie, jesień w samotności łzawej, jeszcze tylko zapomnienie – i... Paweł Antoni Baranowski   2007

Paweł Antoni Baranowski, wiersz „Wyznanie”

Obraz
Wyznanie Tak bardzo pragnę, Miła być z tobą jeden dzień. Móc świtem śmiało patrzeć w twą twarz – spokojną, bliską, ciepłą od pocałunków, ogrzaną krwią gorącą, różową – barwą poświaty budzącego się żaru i wschodzącego Słońca. Musnąć ustami twą dłoń pachnącą snami i mną. Ujrzeć w twoim spojrzeniu, pierwszym po przebudzeniu, iskierki szczęścia, blask miłości, cud minionej nocy, nadzieję i obietnicę. Zaparzyć dobrą kawę najlepiej jak potrafię i zwlekać z pożegnaniem, do ostatniego tramwaju. Znów niecierpliwić się w pracy, że czas tu płynie tak wolno, wreszcie – w pośpiechu – wracać, gardząc miastem i światem, by wieczorem spokojnym w naszym szczęśliwym domu zapalić magiczną lampę, promieniejącą pastelami. Usiąść w jej ciepłym blasku, rozmawiać miło, serdecznie, i wypowiedzieć spojrzeniem, nagłym, cudownym milczeniem, miłość – w oczarowaniu twymi szarymi oczami. Podziwiać profil twej twarzy, twe czoło, już przekreślone pierwszą ...

Wiersz „Za progiem”

Obraz
W tomiku  Dzień pocałunków jest wiersz pod tytułem Nadzieja (w tramwaju linii 12), ale też w tym samym czasie powstał nie tylko ten, ale cykl kilku utworów podobnych, o podobnym przekazie uczuciowym, które nie znalazły się w tym zbiorze. Chciałbym tu przytoczyć jeszcze jeden z nich; wiersz zatytułowany Za progiem. Za progiem Dlaczego odeszłaś moja najmilsza w szarą mgłę, w czarny cień... Przecież miałaś być! dla mnie gwiazdą nadziei pomocną dłonią spełnieniem i drogowskazem. …dlaczego tak. Teraz gubię się. Ginę w chaosie banalnych spraw, w nieustannym zamęcie, codziennym labiryncie mało ważnych problemów. Na bezdrożach samotności błądzę szukając śladów sensu... Nadzieję daje mi tylko jedyna w życiu pewność: że gdzieś – tam, za bramami ciszy, za wrotami światła, za progiem przeczucia – jest świat inny; Twój świat. Pełen miłości, radości świat prawdy i piękna. Czekaj tam na mnie – proszę, kiedy nadejdzie czas. Tam się spotk...

Paweł Antoni Baranowski; Ta chwila...

Obraz
Myśląc o wierszach, które tymczasem nie zostały wybrane do druku, a więc nie znalazły się w wydanym właśnie zbiorku moich wierszy „Dzień pocałunków” – pomyślałem o ślubach. Przyszedł mi po prostu na myśl kiedyś napisany wiersz pod tytułem „Ty i ja” . Otóż w czasie ceremonii zawarcia małżeństwa, obojętnie nawet czy cywilnej, czy religijnej – jest taka chwila, specyficzna, bardzo krótka chwila, w której wszystko się decyduje, dokonuje. Podczas ślubu cywilnego jest to chwila podpisania przez małżonków i świadków urzędowego oświadczenia o zawarciu małżeństwa, bo to jest niezbędne do sporządzenia w USC Aktu Stanu Cywilnego; Aktu małżeństwa. Na dodatek aktualna jeszcze Panna Młoda, która za chwilę już będzie żoną, po raz ostatni ma szanse podpisać się oficjalnie swoim nazwiskiem panieńskim, rodowym. Zastanawiałem się już kiedyś, wiele lat wcześniej, właśnie nad tym szczególnym momentem „na chwilę przed”; co czuje mężczyzna w takiej chwili. O czym myśli? Bo – c...

Może coś a'la maniere Cyprian Kamil Norwid?

Obraz
Od dzieciństwa, a w każdym razie od czasów szkolnych fascynowała mnie twórczość Cypriana Kamila Norwida, jego oryginalny, specyficzny styl. Norwid nie miał szczęścia, bo chyba nie trafił na szczęśliwe czasy; nie został zrozumiany ani doceniony przez swoje pokolenie, a raczej uważano go za dziwaka. Miał szlacheckie pochodzenie po ojcu (herbu Topor), a po matce – pokrewieństwo z królem Janem III Sobieskim. Był wszechstronnie utalentowany i to bynajmniej nie tylko literacko, a jednak całe swoje życie borykał się z niedostatkiem, biedą, brakiem zrozumienia i uznania. Próbował znaleźć swoje miejsce na emigracji; we Włoszech, Ameryce, we Francji, niestety — bez trwałego powodzenia. Nie zaznał szczęścia także w miłości, aż wreszcie przyjaciele umieścili go w Domu (opiekuńczym) Św. Kazimierza w Ivry, na dalekich peryferiach Paryża, gdzie – chory na gruźlicę, przepełniony zawodem i rozpaczą, zmarł samotnie w maju 1883 roku. Został na wiele lat z...

Paweł Antoni Baranowski. Gdy narasta tupot...

Obraz
Paweł Antoni Baranowski "Dzień Pocałunków"   już w księgarniach