Posty

Wyświetlam posty z etykietą wegetarianizm

Paweł Antoni Baranowski; „Niebo w gębie”

Obraz
Kiedyś zafascynowała mnie, już jako człowieka dorosłego – idea wegetarianizmu. Oczywiście pod wpływem wspaniałych książek Marii Grodeckiej, wówczas już bardzo popularnej, piszącej o wegetarianizmie, także w powiązaniu z innymi niż chrześcijaństwo religiami. Były to też czasy, gdy dotarły do Polski informacje i książki autorstwa Śri Śrimad A. C. Bhaktiwedanty Swamiego Prabhupady, hinduskiego guru działającego od początku lat 70 w USA i propagującego tam sposób bycia oparty na kulcie Pana Kryszny, kulcie bardzo popularnym głównie w Bengalu. Powstało nawet w Polsce stowarzyszenie o zabawnej dziś nazwie: „Towarzystwo Świadomości Kryszny – Bhakti Yoga w PRL”. Tak więc przez pewien czas byłem wegetarianinem, potem już raczej coraz bardziej po prostu jaroszem a trwało to trzydzieści dwa lata, ale i później trwale zmieniło moje zamiłowania kulinarne. Oczywiście były to inne czasy i wówczas nie miało to nic wspólnego z obecnym „ekoterroryzmem” czy „grubą” przesadą współczesn...