Posty

Wyświetlam posty z etykietą tesknota

Wiersz „Za progiem”

Obraz
W tomiku  Dzień pocałunków jest wiersz pod tytułem Nadzieja (w tramwaju linii 12), ale też w tym samym czasie powstał nie tylko ten, ale cykl kilku utworów podobnych, o podobnym przekazie uczuciowym, które nie znalazły się w tym zbiorze. Chciałbym tu przytoczyć jeszcze jeden z nich; wiersz zatytułowany Za progiem. Za progiem Dlaczego odeszłaś moja najmilsza w szarą mgłę, w czarny cień... Przecież miałaś być! dla mnie gwiazdą nadziei pomocną dłonią spełnieniem i drogowskazem. …dlaczego tak. Teraz gubię się. Ginę w chaosie banalnych spraw, w nieustannym zamęcie, codziennym labiryncie mało ważnych problemów. Na bezdrożach samotności błądzę szukając śladów sensu... Nadzieję daje mi tylko jedyna w życiu pewność: że gdzieś – tam, za bramami ciszy, za wrotami światła, za progiem przeczucia – jest świat inny; Twój świat. Pełen miłości, radości świat prawdy i piękna. Czekaj tam na mnie – proszę, kiedy nadejdzie czas. Tam się spotk...

Paweł Antoni Baranowski; „Marzenie”

Obraz
Tomik Dzień pocałunków właściwie cały wibruje od uczuć, uczuć różnych; od miłości i jej przeróżnych aspektów, emocji, różnych stanów jak zwątpienie, zaduma, zauroczenie, tęsknota. Przedstawiam tutaj dodatkowo wiersze, które powstały w tym samym okresie, ale nie znalazły się w tomiku. Wiersze liryczne mówiące o człowieczeństwie nie poddanym jeszcze liberalno-lewicowym eksperymentom i przemianom. To krok wstecz w stronę dawnego świata opartego na wcześniejszym dorobku poezji romantycznej i do pewnego stopnia młodopolskiej, czyli poezji przedwojennej. Marzenie Daj mi jeszcze jedną noc. Daj mi tylko jeden dzień. Może się przechyli szala i przestanę może wreszcie śnić na jawie, marzyć we śnie o twej dłoni ciepłym wnętrzu  całowanym bez pamięci, o twych ust dotyku miękkim  co mnie budzi pośród nocy, i rozglądam się, zdziwiony; Puste kąty... ? Cztery ściany...? Tylko Księżyc zza zasłony mruga do mnie, nie rozumie – czemu życie swe marnuję beznadziejnie – z...